Absurdy PRL-u – naprawdę udana zabawa!

Dla kogoś, kto chociaż przez krótki czas dorastał w PRL-u zabawa zorganizowana przez Stowarzyszenie Siłaczki należała chyba do jednych z najbardziej udanych.

 Na parkiecie oprócz wspaniale przebranych osób, królowały przeboje z czasów z lat osiemdziesiątych. Można było usłyszeć nie tylko doskonale znane wszystkim przeboje takie jak Makumba Big Cyca czy Gy nie ma dzieci w domu Kultu ale także Kolorowe Jarmarki a nawet piosenki z filmu Akademia Pana Kleksa. Jednym słowem było się przy czym bawić. Nic więc dziwnego, że stoliki świeciły pustkami bo wszyscy bawili się na parkiecie.

 

Tym którzy nie bardzo radzili sobie z tańcem, mimo że nogi same się do niego rwały z pomocą przyszła instruktorka tańca Julia Ginger. Pani Julia swoją profesjonalną przygodę z tańcem rozpoczęła w Ogólnokształcącej Szkole Baletowej w Poznaniu. Swoją pasje do tańca rozwija w poznańskiej Akademii Tanca i Fitnessu Metrum, gdzie uczyła tańca. Warto wspomnieć, że Pani Julia była członkiem zespołu Dance and Art, który występował między innymi na deskach Teatru Wielkiego w Poznaniu. To właśnie dzięki niej można było poznać tajniki tańca. Obecnie ta utalentowana i pełna wigoru tancerka mieszka w Bath i prowadzi zajęcia między innymi dla osób, które chcą mieć pewność, że ich ślubny pierwszy taniec wypadnie doskonale. (https://www.facebook.com/juliagingerdance/ )


Jak przystało na zabawę utrzymaną w klimacie lat osiemdziesiątych nie mogło zabraknąć milicjanta (lepiej chyba powiedzieć milicjantki ubranej w strój moro) a także swojskiego jedzenia. Warto dodać, że niektóre osoby obecne na sali przyjechały aż z Birmingham by wziąć udział w zabawie. Jak nam powiedzieli – warto było.

Obejrzyj galerię na stronie:
http://www.informacje24.co.uk/tam-bylismy-relacje/16-7/14792-absurdy-prl-u-naprawde-udana-zabawa.html?tmpl=component&print=1&layout=default&page=#sigProGalleriafadc85e132